Wróżenie z fusów...

Odsłony: 1554
Andrzej

To chyba dobry tytuł na mój następny artykuł... , ale NIE MUSICIE już być cierpliwi... Właśnie skończyłem pisać!

Przeglądając komentarze, często znajduję pytania: "Czy 149p wejdzie do Katowic na koniec września?" Oczywiste, że nikt tego nie wie. Co najwyżej można próbować zgadywać, lub przez np. analizę porównawczą z latami ubiegłymi próbować przewidzieć czy dany wynik znajdzie się "nad kreską" czy "pod kreską". 

Podkreślam w wielu miejscach, że na moim blogu nie prognozuję progów ostatecznych - tylko próbuję określić dwa, trzy kolejne progi na kilka wybranych, większych uczelni medycznych, które publikują zarówno listy rankingowe jak i informacje o przyjętych kandydatach. Analizy takie łatwiej robić na takich uczelniach, gdzie ilość zakwalifikowanych kandydatów na kolejnej liście jest równa liczbie wolnych miejsc (np. Katowice), ale nie wszędzie jest tak różowo i możemy spotkać się z sytuacja gdy uczelnia kwalifikuje na 3 miejsca 30 kandydatów (GUMED) - i jak tu przewidzieć coś takiego?

Jaka jest zatem odpowiedź na to najbardziej "gorące" pytanie: "wejdzie czy nie wejdzie"? Nie wiem. Spróbuję jednak powiedzieć kilka słów o tych ostatecznych progach.

Moje wnioski będę formułował niestety na bardzo nikłych przesłankach, dlatego ich trafność również może być niewystarczająca. Kilka dni temu umieściłem na stronie ankietę w której pytam o to "w ilu uczelniach zostawiłeś dokumenty". W ankiecie zagłosowało na razie ok 350 osób - to bardzo mało w stosunku do wszystkich zainteresowanych. Zdaję sobie również sprawę, że nie wszystkie odpowiedzi mogą być prawdziwe - np. nie wierzę, że są osoby, które złożyły dokumenty i zablokowały miejsca na więcej niż 3-ech uczelniach. 

Analizując odpowiedzi tylko tych osób, które deklarują, że złożyły dokumenty na 1 lub na 2 uczelniach - to proporcje w tej grupie rozkładają się jak 2/3 do 1/3  (łącznie 200 głosów. 135 odpowiedzi "na 1 uczelni" i 65 odpowiedzi "na dwóch uczelniach"). Uwzględniając ten wynik i pewne dodatkowe poprawki wyciągam wniosek, że na każdej uczelni jest w tej chwili "zablokowane" ok 15% miejsc - przez osoby, które nie są jeszcze pewne, którą uczelnię wybrać, lub czekają na miejsce na swojej wymarzonej uczelni. 15% miejsc to w skali całej Polski - ok. 600-800 zablokowanych miejsc! Przy tym założeniu można spróbować oszacować o ile jeszcze przesuną się listy we wrześniu - np.:

  • na WUM-ie jest  550 miejsc - 15% z tej liczby to ok. 80 miejsc. Uwzględniając dodatkowo: "skuteczność zapisów" która na WUMI-e jest duża -  ostateczny próg może się przesunąć o ok 100 miejsc. Ostateczny próg może się ukształtować na poziomie 228 - 227p
  • na ŚUM-ie jest 690 miejsc - 15% z tej liczby to ok. 105 miejsc + 75 (miejsca nieobsadzone w lipcowej rekrutacji) - daje do obsadzenia 180 miejsc - uwzględniając średnią skuteczność zapisów na poziomie 60% - lista może się przesunąć o ok. 300 miejsc - okolice 1030 miejsca (na obecnie ostatniej IV liście) - co daje ostateczny próg 150(78).

Na innych uczelniach można to oszacować podobnie. Trzeba jednak pamiętać, że musimy uwzględnić kilka istotnych czynników:

  • skuteczność zapisów - to procentowo wyrażona ilość osób która dokonała zapisu w odniesieniu do liczby osób które "zostały zakwalifikowane". Na początkowym (lipcowym) etapie rekrutacji skuteczność ta to ok 40 - 45% (na uczelniach renomowanych więcej) im próg schodzi niżej to skuteczność zapisów będzie rosła, przy najniższym progu - zapisze się już raczej zdecydowana większość (blisko 100%).
  • renoma uczelni - na uczelniach renomowanych skuteczność zapisów będzie wyższa.
  • czy uczelnia wymaga oryginału świadectwa maturalnego? - jeśli tak to liczba zablokowanych miejsc będzie niższa.

 

I na koniec - pamiętajcie, że mimo prób oparcia moich wyliczeń na konkretnych danych, to i tak wszystko to co napisałem... to jednak wróżenie z fusów.

 

 

Komentarze obsługiwane przez CComment

Kategoria: